Witajcie. Dzisiejszej nocy jakoś nie mogłam zasnąć bo tyle miałam tutaj do napisania, ale zapewne niewiele tutaj się znajdzie. Myślałam coś o opuszczeniu bloga, czy zamknięciu. Bo już się poddawałam, myślałam, że to takie łatwiejsze, mieć popularnego bloga. Ale jednak już wiem, że czeka mnie ciężka praca by osiągnąć ten cel. Kiedyś, kiedy widziałam pod moimi postami parę komentarzy, byłam taka zadowolona, że ktoś docenił moją prace, ale z czasem to znikło, znikło wszystko, straciłam nadzieje. I wiem teraz, że usunięcie tego bloga było by okropną rzeczą, a założenie nowego to by nie było to samo, tu jest coś takiego, czego nie ma inny blog, nie ma. Ma on was, i to że zaglądacie tutaj jest dla mnie bardzo, ale to bardzo ważne :). Więc bardzo wam dziękuje, że macie czas tutaj zaglądnąć. Kiedyś zależało mi tylko na waszych opiniach, ocenach, ale wiem że to nie jest ważne, ważne jest to, że czytacie moje "wypociny". Więc się nie poddam, będę go nadal prowadziła :) Będę go prowadziła dumnie i nie przejmowała się niepowodzeniami, a więc tak postanawiam :P
To już sobota, jutro niedziela i do szkoły, ciekawe co się wydarzy, szczęście że w poniedziałek idziemy na 9 i mamy tylko 3 lekcje. Jak ten tydzień spędziliście? Ja właściwie początku zapomniałam. Ostatnia notka o moim życiu to było to, że byłam na bierzmowaniu kuzyna. Własnie, było to chyba dobry tydzień temu, a ja już całkiem zapomniałam co od tej pory się wydarzyło, wiem jedno - z takim myśleniem dobrze nie pójdzie na sprawdzianach w szkole, heh :P. Ale muszę się postarać. W czwartek byłam u babci, i jak zwykle musieliśmy się uśmiać. Jak to jej sąsiadka dzwoni do niej codziennie i pyta się co u niej. Heh, "dobrze, że ma tylko na miesiąc darmowe rozmowy". I to było najśmieszniejsze. A ja zapomniałam, że jestem w naszym radiu szkolnym, Boże, od tego czasu jak się komputer zepsuł było tak cicho, Oliwia nadlatuj z pomocą bo Ewa nie była w stanie mi pomóc, jedynie co to pogorszyć sprawę, haha. Fajnie, muszę się trochę jeszcze z przyrody pouczyć bo we wtorek mam kartkówkę, albo mini sprawdzian. :]
To już sobota, jutro niedziela i do szkoły, ciekawe co się wydarzy, szczęście że w poniedziałek idziemy na 9 i mamy tylko 3 lekcje. Jak ten tydzień spędziliście? Ja właściwie początku zapomniałam. Ostatnia notka o moim życiu to było to, że byłam na bierzmowaniu kuzyna. Własnie, było to chyba dobry tydzień temu, a ja już całkiem zapomniałam co od tej pory się wydarzyło, wiem jedno - z takim myśleniem dobrze nie pójdzie na sprawdzianach w szkole, heh :P. Ale muszę się postarać. W czwartek byłam u babci, i jak zwykle musieliśmy się uśmiać. Jak to jej sąsiadka dzwoni do niej codziennie i pyta się co u niej. Heh, "dobrze, że ma tylko na miesiąc darmowe rozmowy". I to było najśmieszniejsze. A ja zapomniałam, że jestem w naszym radiu szkolnym, Boże, od tego czasu jak się komputer zepsuł było tak cicho, Oliwia nadlatuj z pomocą bo Ewa nie była w stanie mi pomóc, jedynie co to pogorszyć sprawę, haha. Fajnie, muszę się trochę jeszcze z przyrody pouczyć bo we wtorek mam kartkówkę, albo mini sprawdzian. :]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz